Kiedy kilka lat temu robiono mojej córce pierwsze badanie
eeg, byłam mocno zaniepokojona.

Zapomniałam, w pośpiechu wypytać się lekarkę, co to jest owe eeg i na czym polega.
Do jej główki przyczepiono mnóstwo kabelków na przyssawkach tak, że wyglądała jak kosmitka. Miła pani technik kazała córce się położyć, rozluźnić, starać się nie poruszać w trakcie całego badania eeg i usiadła przed monitorem komputera. Zaintrygowana przysunęłam się bliżej i zobaczyłam po raz pierwszy, jak pracuje mózg mojej córki.

Badanie eeg, choć długie, jest całkowicie bezbolesne, a daje wgląd w pracę półkul mózgowych, wskazuje rejony uszkodzenia, nieprawidłowości w pracy mózgu, zakłócenia, itp. wykres eeg, podobny z wyglądu do znanego nam EKG serca jest zapisem pracy fal mózgowych na kilku poziomach.
Moja fascynacja możliwościami mózgu i chęć pomocy córce doprowadziła do spotkania z metodą biofeedback, najnowszą neuroterapią, skutecznie leczącą różnego rodzaju zaburzenia pracy mózgu. Na razie zbieram wiadomości o metodzie biofeedback, czeka nas jeszcze konsultacja z lekarzem prowadzącym córkę, a potem, być może, wybór gabinetu terapeutycznego.